Pieniądze lubią ciszę

 

pieniadze lubia cisze wpis

Wydajesz na pokaz? Szpanujesz pieniędzmi?

Znam ludzi, którzy twierdzą, że pieniądze to rzecz nabyta i są po to, żeby je wydawać. Szastają nimi na lewo i prawo, w ogóle ich nie szanując.

Czy potrafiłbyś pozostać anonimowym miliarderem?

Na początku chcę Ci powiedzieć o najbogatszym człowieku lub grupie ludzi na świecie. Bo do dzisiaj nie wiadomo czy za tym stoi jedna osoba czy grupa ludzi.

Satoshi Nakamoto tak się nazywa. W skrócie jest to twórca bitcoina, jednej z pierwszych kryptowalut na świecie.

Nie wgłębiając się za bardzo w szczegóły powstania jego majątku bo nie o tym chcę Ci dzisiaj powiedzieć.

Bardziej przedstawiłem Ci tego Pana z racji tego, że do dzisiaj pozostaje jedynym anonimowym miliarderem na świecie. Jak na razie nie zapowiada się, żeby się to zmieniło bo nie ma jakichkolwiek śladów, aby dojść do tego kim jest.

Teraz pytanie do Ciebie. Czy byś potrafił, czy byś potrafiła pozostać najbogatszym człowiekiem tego świata równocześnie pozostając anonimowym?

Czy jesteś bardziej osobą, która lubi celebrować w mediach i stawiać siebie zawsze na piedestale?

To jest ważna kwestia, ponieważ pieniądze lubią ciszę. Nie mam tu na myśli złodziei, którzy na informację o tym, że jesteś bogaty/bogata zaraz by chcieli Cię okraść chociaż to też.

Rozgłos nie służy pozytywnie pieniądzom, ponieważ ma to różny wpływ na Twoje otoczenie.

Założyciel IKEA Pan Ingvar Kamprad już nieżyjący. Kiedyś miąłem okazję pracować w polskiej fabryce, która produkowała meble dla IKEA na cały świat. Pan Kamprad odwiedzał właściciela fabryki, w której pracowałem.

Mimo miliardowej fortuny jaką dysponował ten Pan nadal sobie chodził na bazar po zakupy spożywcze czy jeździł wysłużonym samochodem Volvo.

Nie miał potrzeby obwieszana się złotymi wisiorkami czy też wożenia się luksusowymi samochodami.

Jeśli radzisz sobie z samym sobą i potrafisz zaakceptować siebie takiego jakim jesteś to nie potrzebujesz tuszować swoich kompleksów (o ile je masz) jakimiś rzeczami na pokaz.

Dużo ludzi tak robi. Chcą wyglądać w towarzystwie na bogatych kupując samochód na kredyt, na który w rzeczywistości ich nie stać.

Znasz takie osoby? Może ktoś z Twojego najbliższego otoczenia tak robi?

Złoty zegarek na ręku, firmowe ubrania, luksusowe samochody czy pokazywanie się w ekstrawaganckich miejscach, a do drzwi domu puka bank po spłatę raty lub komornik po dług.

Wiele osób chciałby jeździć Ferrari czy Lamborgini nie zdając sobie sprawy jak drogie w utrzymaniu są to auta. Mało gdzie taki samochód zaparkujesz i ciężko się nim jeździ po polskich drogach.

Koszty ubezpieczenia i serwisu są wysokie. Nie wspominając już o częściach zamiennych do takich samochodów.

Często milionerzy czy miliarderzy nie wyróżniają się niczym w tłumie. Są normalnie ubrani i jeżdżą przyzwoitym samochodem.

Także jeśli myślisz, że jak kupisz wypasioną furę i obwiesisz się jakimiś świecidełkami przez co wszyscy będą myśleć, że jesteś bogaty to jesteś w błędzie.

Ludzkim bogactwem jest to co człowiek ma w głowie lub jakie ma umiejętności. Cała reszta to pozory, a one często mylą.

Ja wiem, że żyjemy w czasach Internetu i ciągłego wyścigu szczurów. Kto wrzuci fotkę na Fejsa z lepszych wakacji lub kto siedzi w lepszym samochodzie to myśli, że będzie bardziej poważany na dzielni.

To jest złudne. Drugi człowiek, który kieruje się wartościami w życiu bardziej doceni Twoją skromność i prawdomówność niż to jakim samochodem jeździsz lub jaki masz zegarek na ręku.

Na zakończenie jeszcze dodam, że co innego jak potrzebujesz wizytowy samochód na potrzeby robienia interesów. A co innego jak kupujesz taki samochód dla szpanu.

Prezes firmy Comarch w jednym z wywiadów zapytany o jego samochód powiedział, że kupił sobie bentleya chyba, albo rolls royca tylko dlatego, bo jak robi interesy z jakimś szejkiem arabskim to nie czuje się gorszy jak podjeżdża takim samochodem.

Podobnie Pan Jan Kulczyk już świętej pamięci. W swojej biografii wspomniał o tych wszystkich willach, jachtach itp. Te wszystkie luksusy są tylko po to, bo to wygodne w interesach.

Jeśli robisz z kimś biznes co ma własny jacht to nie musisz sprawdzać jego PITa czy zdolności kredytowej bo wiesz, że jest z Twojej Ligii lub na podobnym poziomie finansowym.

Mam nadzieję, że jak będziesz chciał następnym razem zaszpanować to się dwa razy zastanowisz czy to potrzebujesz na przykład do robienia interesów czy tylko dla podniesienia swojej wartości siebie.

SUBSKRYBUJ KANAŁ na YT, a nic Cię nie ominie 

POLUB na FACEBOOK 

9 myśli nt. „Pieniądze lubią ciszę

  1. Ja też wolę zarabiać po cichu. Na co komu wiedzieć, że mam pieniędzy pod dostatkiem. Im mniej osób wie ile mam pieniędzy tym lepiej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *