Rok temu zmieniłem sprzedawcę prądu – podliczam


Czy warto zmienić sprzedawcę prądu. Analiza na praktycznym przykładzie.

W czerwcu, a dokładnie 1 czerwca 2019 roku minął równy rok od kiedy zmieniłem sprzedawcę energii elektrycznej z firmy Enea na firmę Plus.

Zanim do tego doszło przeprowadziłem analizę i zmierzyłem się z walką wewnątrz mojej głowy czyli w mojej głowie pojawiały się obawy i myśl o korzyściach. Jak każde rozwiązanie niesie ze sobą szanse i zagrożenia.

Po upływie roku od podjęcia decyzji i zmiany sprzedawcy jestem bogatszy o doświadczenie oraz poznałem realne dane, wady i zalety, które są po zmianie sprzedawcy prądu.

W tym wpisie podzielę się moimi rachunkami za prąd analizując rok przed zmianą sprzedawcy i rok po zmianie sprzedawcy prądu, czekają cię same konkrety. Zaczynajmy więc.

Na początku zanim zacząłem analizować zmianę sprzedawcy energii elektrycznej to postawiłem sobie cel, który jest oczywisty, a mianowicie zmniejszenie rachunków za prąd przy jak najmniejszym nakładanie inwestycyjnym.

Czyli nie chciałem przebudowywać obecnej instalacji, wymieniać sprzętów na bardziej energooszczędne czy pchać się w jakieś inwestycje typu montaż paneli fotowoltaicznych.

Aby zredukować rachunki bez wielkiego nakładu finansowego wchodziło w grę zmienić sprzedawcę energii elektrycznej. Jest taka możliwość to za sprawą zmian w prawie, które przerwały dotychczasowy monopol na wyłączność sprzedaży energii elektrycznej tylko firmą energetycznym.

Obawy jakie mi towarzyszyły przy podjęciu decyzji o rozpoczęciu poszukiwań nowego sprzedawcy prądu:

  • Czy mogę zmienić sprzedawcę bez konsekwencji finansowo – prawnych za zerwanie umowy z obecnym sprzedawcą.
  • Co z naprawami, awariami?
  • Wymiana licznika?
  • Koszty związane ze zmianą sprzedawcy.

Z racji tego, że już z tymi obawami się rozprawiłem pozwól, że pokrótce na nie odpowiem:

  • Możesz zmienić/rozwiązać, każdą obecnie trwającą umowę. Tylko w zależności na jaki okres jest umowa i na jakich warunkach można ją zmieniać/rozwiązywać. Ja trwającą umowę miałem w firmie Enea na czas nieokreślony, w której był czytelny zapis, że strony mogą rozwiązać w każdej chwili trwającą umowę przy zachowaniu trzy miesięcznego okresu wypowiedzenia umowy.
  • Za naprawy i awarie w dostawach prądu dalej odpowiada dostawca czyli w moim przypadku firma Enea. Nawet po zmianie sprzedawcy energii elektrycznej na firmę Plus, Enea naprawia i usuwa awarie oraz usterki zaistniałe w sieci elektrycznej.
  • Licznik energii elektrycznej przy zmianie sprzedawcy pozostaje bez zmian.  Chyba, że podczas zmiany sprzedawcy zmienisz plan taryfowy, który będzie wymagał nowego licznika to i tak firma wymieni Ci licznik bez dodatkowych opłat.
  • Nie ma żadnych dodatkowych oraz ukrytych kosztów związanych ze zmianą sprzedawcy prądu.

Porównałem kilku sprzedawców energii elektrycznej, którzy wchodzili w grę w mojej lokalizacji i tak poniżej przedstawiam ofertę od firmy plus, która była najbardziej korzystna.

Warunki przedstawione w powyższej ofercie są stałe i bez zmian na czas trwania umowy czyli przez okres 3 lat.

Z kalkulacji wynika oszczędność miesięczna na poziomie 5,87 zł za prąd. Szału nie ma.

Dodam jeszcze, że posiadam taryfę G12 czyli różne stawki za kilowatogodzinę (kWh) w dzień i inne w nocy.

A teraz zobacz proszę jak wygląda rzeczywistość po upływie roku od zmiany sprzedawcy pradu.

Druga połowa roku 2017 i pierwsza połowa roku 2018 prąd kupowałem z firmy Enea.

Wypowiedzenie umowy w firmie Enea nastąpiło w marcu 2018 roku i przy zachowaniu 3 miesięcznego okresu wypowiedzenia umowy od czerwca 2018 roku prąd mi zaczęła sprzedawać firma Plus.

Okres rozrachunkowy w firmie Enea wynosił 2 miesiące czyli co dwa miesiące wystawiali rachunek za prąd według realnego zużycia. Zero prognoz.

W Plusie wybrałem możliwość rozliczania co miesiąc według zużyć. Jak można zauważyć daty rachunków w Plusie są różne, ponieważ nie wystawiali rachunków na czas tłumaczą się, że nie dostali odczytu od operatora czyli firmy Enea.

Plus jest sprzedawcą prądu ale nie utrzymuje linii elektrycznych, nie robi napraw i nawet nie odczytuje liczników. To wszystko robi operator linii energetycznych czyli w moim regionie firma Enea.
Jak widać z założeń po zmianie sprzedawcy energii elektrycznej miałem mieć niższe rachunki miesięczne za prąd średnio o  5,87 zł/mc.

Po pierwszym roku od zmiany sprzedawcy osiągnąłem średnią miesięczną oszczędność w rachunkach za prąd na poziomie 40 zł/mc. Czyli jest lepiej niż zakładała oferta.

Podsumowując. Realnie cel został osiągnięty czyli niższe rachunki za prąd bez ponoszenia wydatków i nakładów inwestycyjnych.

Największą wadą na jaką natrafiłem przy zmianie sprzedawcy prądu to opóźnienia w wystawianiu rachunków za prąd. O czym już wspomniałem powyżej.

Plus tłumaczy się, że Enea opóźnia dostarczanie do nich odczytów z licznika.

Natomiast główną zaletą ze zmiany sprzedawcy prądu to oczywiście niższe rachunki. Ale także lepsze traktowanie klienta, ponieważ nastąpił koniec monopolu.

Wcześniej jak Enea miała wyłączność na sprzedaż energii elektrycznej to olewano klienta i mało kto czuł się komfortowo dzwoniąc do nich na infolinię.

Dzisiaj, gdy rynek sprzedaży prądu się otworzył to firmy konkurują ze sobą m. in. obsługą klienta co można wyczuć jak się dzwoni na infolinię chociażby po tym, że obchodzą się z Tobą jak z jajkiem czyli delikatnie i ostrożnie.

Ostatnim atutem jest możliwość korzystania z dodatkowych usług, jakie oferuje sprzedawca licząc na kolejne korzyści.

Czyli w przypadku firmy Plus jest to szereg dodatkowych usług, które firma posiada w pakiecie chociażby telefon, Internet, telewizja, gaz czy usługi bankowe.

Decydując się na dodatkowe usługi (nie tylko prąd) można liczyć na dodatkowe rabaty, promocje, prezenty jednym słowem korzyści dla klienta co przy wcześniejszym systemie (monopol na rynku energii elektrycznej) było nie dostępne.

Na koniec jeszcze przygotowałem kilka podpowiedzi jakie mi się nasuwają po upływie tego roku oraz po tym czego się nauczyłem analizując wszystkie oferty sprzedawców prądu.

Rachunki według zużyć prądu zamiast prognoz są bardziej komfortowe bo sprzedawca nie zaskoczy Cię raz na jakiś czas jakimś wyrównaniem po pół roku, które może być uciążliwe dla Twojego budżetu domowego.

Ja tak miałem, oraz kilku moich znajomych, że miesięczne rachunki firma prognozuje na poziomie 100 zł i przez pół roku płaciłem 100 zł miesięcznie za prąd. Kwota do zniesienia. Raz na pół roku ni z gruszki ni z pietruszki po przeprowadzeniu odczytów licznika przychodzi wyrównanie na kwotę 2 000 zł płatne w przeciągu trzech tygodni od otrzymania rachunku.

Jest to niezła mina zwłaszcza, gdy się w gospodarstwie domowym nie przelewa i nie ma żadnej poduszki bezpieczeństwa finansowego.

Zmiana planu taryfowego na dwie taryfy (dzień/noc) zamiast jednej pozwala osiągnąć realne oszczędności za prąd. Zwłaszcza, gdy dom się zaprogramuje (pralka, zmywarka, grzanie wody itp.) w czasie trwania tańszej taryfy. Jak to zrobić opisałem tu

Sposób Na Tanie Zużywanie prądu

Zanim zmienisz sprzedawcę energii elektrycznej to przeanalizuj minimum trzy oferty firm konkurujących ze sobą. Po analizie wybierz oczywiście firmę, która oferuje warunki najbardziej korzystne dla Ciebie

Powodzenia!

SUBSKRYBUJ KANAŁ na YT, a nic Cię nie ominie

POLUB na FACEBOOK

13 myśli nt. „Rok temu zmieniłem sprzedawcę prądu – podliczam

  1. Na najbliższe lata prognozuje się, że w Polsce będziemy mieli najdroższy prąd w Europie. Każda oszczędność poczyniona dzisiaj wpływa na jutrzejsze rachunki.

  2. Ot dobrodziejstwa ustroju kapitalistycznego . Za to lubię te czasy . Mamy wolność wyboru i życie we własnych rękach a nie na prykaz władzy Państwowej

  3. Zastanawiam się nad Orangem. W ich ofercie jest wszystko ładnie pięknie. Dobrze jest poznać Twoje wyniki i jak to policzyć. Bardzo mi to pomoże

  4. Uwielbiam Twój sposób na tanie zużywanie prądu. Trochę musiałem się zdyscyplinować ale teraz wiem że się da 🙂

    • Nic o nich nie myślę. Najważniejsze to to co będzie zapisanie w umowie. Niech fakty i argumenty zadecydują czy warto wubrać firmę Tauron.

  5. Każdy jakoś kombinuje. Niby mówi u mnie taniej a później zawsze wychodzą w praniu jakieś ukryte koszty. Eh . . .

Pozostaw odpowiedź Natan Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *