Być czy mieć?


Decyzje podjęte dzisiaj mają wpływ na Twoje finansowe jutro.

Każdego dnia człowiek staje przed różnego rodzaju decyzjami. Niektóre są mało znaczące, a niektóre wysokiej wagi.

Począwszy od tego co zjeść dzisiaj na śniadanie, przez to w co się dzisiaj ubrać aż po decyzje finansowe czyli co i za ile kupić i gdzie lub w co zainwestować.

Nie chcę się skupiać na tym w co się ubrać lub co zjeść danego dnia tylko dzisiaj skupię się na podejmowaniu decyzji finansowych, które mają wpływ na finansową przyszłość.

Każdy człowiek dysponuje jakimiś pieniędzmi. Bez wnikania w szczegóły jakie kwoty itp. Jeśli masz pieniądze to z racji tego, że nie jest to ilość nieskończona to pewnie zastanawiasz się na co je wydać.

Lub wcześniej już zaplanowałeś na co wydasz określoną kwotę pieniędzy, której się być może spodziewasz.

Wystarczy posłuchać konkursów z wygranymi pieniężnymi w rozgłośniach radiowych. W momencie, gdy ludzie wygrają jakąś tam kwotę pieniędzy to prowadzący z reguły pyta na co wydasz te pieniądze?

Już samo słowo wydasz sugeruje, że te pieniądze nie zawsze będą rozsądnie rozdysponowane. I tak duża większość ludzi odpowiada, że wyda na remont, zakup samochodu, sprzętu RTV/AGD, wycieczkę itp. Mało kto mówi, że zainwestuje.

Okay jeśli ktoś w danym momencie potrzebuje przeprowadzić remont mieszkania lub naprawić samochód i nagle spada mu z nieba gotówka w postaci wygranej z konkursu radiowego to jest to dla niego ratunek przed kredytem na ten cel.

Ale jak ktoś wymienia, że kupi sobie telefon, telewizor lub jeszcze inny gadżet to już jest niepokojące. Ponieważ taki człowiek ewidentnie myśli kategoriami wydawania zamiast pomnażania pieniędzy.

Jeszcze chyba nikt nie powiedział, że wygrane pieniądze odłoży na czarną godzinę lub ich część.

To właśnie takie nastawienie na ciągłe wydawanie jest sprawcą Twojej sytuacji finansowej, w której się obecnie znajdujesz.

Warto się zastanowić nad każdą wydaną złotówką. Oczywiście pomijając wydatki, które trzeba poczynić chociażby na artykuły spożywcze, czynsz, media czyli jednym słowem na życie.

Poza tymi obowiązkowymi wydatkami każdego miesiąca jest jeszcze wiele innych.

Czy kupić nowy telefon? Bo właśnie wypuścili nowy model.

Czy kupić tablet? Żeby wygodniej sobie przeglądać Internet na większym ekranie niż jest w telefonie.

Czy kupić nowy telewizor? Bo na ten już się napatrzyłem.

Czy kupić nowy samochód? Bo ten już jest stary i ciągle się psuje (Jaka pewność, że nowo kupiony używany samochód będzie w lepszym stanie? Wyższa cena nie zawsze świadczy, że ten samochód będzie bardziej sprawny i nie będzie się psuł).

Czy kupić sobie kolejną parę butów (którąś już z kolei)? Żeby mieć na niedzielę.

Czy zaszaleć na mieście? Żeby wszyscy widzieli, że mam pieniądze i stać mnie.

Itd. itp.

Wyżej wymienione to takie, które przyszły mi do głowy na szybko. Oczywiście jest tego więcej i w zależności od pomysłowości człowieka mogą być bardziej lub mniej wybujałe pomysły na przehulanie kasy.

W każdym takim momencie, który przychodzi do głowy i zaczynasz się zastanawiać na co wydać swoje pieniądze warto się zastanowić : „być czy mieć”? Chcesz posiadać rzeczy (telefon, samochód) czyli mieć czy dążysz do tego i chcesz być  bogaty/niezależny finansowo/rentierem?

Wydatki, które czynimy, każdego dnia przybliżają nas lub oddalają od Naszych życiowych celów.

Jeśli chcesz kiedykolwiek wyrwać się z tak zwanego błędnego koła czyli pracujesz cały dzień i w Twojej ocenie dużo zarabiasz ale ciągle nie masz pieniędzy ani czasu. To trzeba pochylić czoła nad wydatkami i przeanalizować gdzie i na co rozchodzą się zarobione pieniądze.

Każda pierdoła zakupiona w życiu, każdy gadżet, który jest chwilową modą kosztuje Cię pieniądze. Czyli Twój czas, który poświęciłeś na ich zarobienie. Czy nie szkoda Ci jakiegoś kawałka Twojego życia, który wydałeś na jakiś gadżet, który po miesiącu wyląduje w szafie lub w koszu na śmieci?

Warto właśnie zastanawiać się za każdym razem jak chcesz sięgnąć po portfel do kieszeni, aby coś kupić i zadać sobie pytanie czy ja to potrzebuje? Czy to jest mi potrzebne do życia? Czy to jest mi niezbędne właśnie w tym momencie?

Kolejne podejście jakie spotykam to ludzie uważają, że nie uczą się w tym momencie jak inwestować pieniądze, bo twierdzą, że ich nie mają i jak pojawią się pieniądze to wtedy zaczną się tego uczyć.

Doskonałym przykładem są historie ludzi, którzy wygrali miliony na loterii lub dostali nagle w spadku duże fortuny. I z biegiem czasu wszystko jest stracone i Ci ludzie pozostają z niczym, a nawet czasami z długami.

Także to, że w tym momencie nie masz wielkich pieniędzy nie oznacza, że nie musisz się uczyć inwestowania czy gospodarowania pieniędzmi. To właśnie w tym momencie, w którym Ci się nie przelewa powinieneś się tego uczyć.

Bo dzięki nauce o inwestowaniu, pomnażaniu i gospodarowaniu pieniędzmi dorobisz się fortuny. Lub jak nagle spadnie na Ciebie wygrana w loterii, konkursie radiowym czy majątek w spadku po zmarłym dziadku. To Ty będziesz wiedział jak tym zarządzać i nie przetrwonić tego bezpowrotnie.

 

SUBSKRYBUJ KANAŁ na YT, a nic Cię nie ominie

POLUB na FACEBOOK

 

9 myśli nt. „Być czy mieć?

  1. Moje zdanie na ten temat jest proste. Żyj chwilą bo do grobu i tak nic nie zabierzesz oprócz wspomnień 😀

    • Żyjąc chwilą tu i teraz, nie dbając i nie zastanawiając się o jutro. Gdy nadchodzi jutro to może już być za późno i człowiek się budzi z ręką w nocniku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *